Był taki rok w moim życiu, kiedy pasjami słuchałam Adama Szustaka.

Znasz go?
To taki „pozytywny frik”, dominikanin, osoba , która rzeczywiście do mnie (i wielu innych) "przemawia".

Musicie wiedzieć, że był to czas intensywnych poszukiwań w mojej duchowości.
Słuchałam go tyle razy, że niektóre jego powiedzonka lub cytaty jego kazań/przemówień znałam na pamięć.

Jedno z nich miało tytuł „Zamknij oczy”.
Było to moje wielkie „odkrycie” tamtego roku – zresztą – wszystkich uduchowionych (nie tylko religijnych :-)) - zachęcam do wysłuchania.

•°°•

W naszym kraju często mówi się do bliźniego ;-):
„Otwórz oczy!”, co przeważnie znaczy:
Zobacz, jak wygląda świat w około Ciebie.
Rozejrzyj się!
Zauważ.

I to jest o.k.

Jednak idąc o krok dalej „Otwórz oczy” znaczy też :
Mniej się na baczności!
Uważaj!
Trzymaj gardę!
Mniej wszystko pod kontrolą!

Prawda :-) ?

I oto Szustak w swoim przesłaniu mówi o tym, że Bóg/ Świat/ Siła Wyższa zachęca nas do tego, byśmy te oczy mimo wszystko ZAMKNĘLI!
Bo w tym metaforycznym kontekście „zamknij oczy” oznacza nic innego, jak tylko:
ZAUFAJ.
ODPUŚĆ KONTROLĘ.
JA CIĘ POPROWADZĘ.

•°°•

Przypomniałam sobie o tym dzisiaj czytając fantastyczną książkę Beaty Pawlikowskiej „Samotne wyprawy”.
W wyróżnionym przeze mnie fragmencie autorka opowiada o chwili, kiedy śpiąc pod moskitierą w dżungli amazońskiej (nota bene głuchej, ciemnej i "żyjącej własnym życiem") - nagle się obudziła. Przyczyną był narastający ból brzucha (spowodowany potrzebą fizjologiczną), który mimo oporu umysłu - nie zamierzał się poddać.
Cóż było robić?
Drżąc ze strachu - ruszyła w ciemność!
Pełna obaw zapaliła latarkę i... okazało się, że jej lęk rośnie w siłę.
„Pomyślałam więc, że chcę dopuścić do siebie wszystko, co jest dookoła.
Niech podejdzie blisko i mnie dotknie. Zgadzam się na to. Stanę się częścią amazońskiej nocy zamiast się przed nią bronić”- pisze autorka.

Zgasiła więc latarkę. Odpuściła.
⬇️
ZAMKNĘŁA OCZY!

•°°•

Bo odpuszczenie nie oznacza wcale, że nie bierzemy odpowiedzialności za swoje życie.
Nie oznacza, że nad nim nie pracujemy.
Nie oznacza, że nie możemy mieć marzeń, planów i celów.
⬇️
Oznacza za to zgodę na wszystko to, co może mnie po drodze spotkać.
Na rzeczy dobre i takie, które nie zawsze nam się podobają.
Oznacza wiarę w to, że jesteśmy częścią natury i Świat nas wspiera.
No i... że wszystko jest po coś.
Nawet kiedy w tej chwili wydaje Ci się, że nic nie widzisz, bo jest okrutnie ciemno.

I takiej WIARY Tobie i Sobie życzę Moja Droga ❤️❤️❤️

Renata Dulewicz Trener Komunikacji Opartej na Empatii, Woman/Diet Coach;

(inspiracja: Adam Szustak "Zamknij oczy", Beata Pawlikowska "Samotne
Wyprawy")