Szczęśliwa mama - szczęśliwe dziecko.

Pamiętasz siebie, kiedy byłaś mała?
Ja tak...👩
Fajnie było nic nie musieć, no nie :-)?❤️
Biegać z dzieciakami na dworze do późnego wieczora, przesiadywać na trzepakach i zakładać się, w którym oknie jako pierwsze zabrzmi sławetne „Do Doooooomuuuuuu!!!!” ;-);
Gadać o głupotach, godzinami grzebać kijem w kałuży i skakać "w gumę".
Fajnie nawet było buntować się w sobotę, że ze sprzątaniem trzeba się wyrobić do 13.00, bo inaczej nie będzie Walta Disneya (Kacze opowieści ;-)).
😁😁😁

Dziś od dzieci chcemy bardzo wiele....
Baaaardzo.
Nie chodzi nawet o to, czy mają „lepiej” czy „gorzej” bo to sprawa subiektywna - jeżdżą z nami po świecie (my nie mogliśmy), mają większy dostęp do słodyczy i zabawek (my nie mieliśmy), dobrej edukacji (nie mieliśmy) , spełniania marzeń (balet, pływanie, karate i tysiące innych – może i kiedyś to było, ale w bardzo ograniczonych ilościach).
Nie mają jednego
⬇️
LUZU, SPONTANICZNEJ RADOŚCI I CZASU, a przez to dostępu do swojej KREATYWNOŚCI.
Nie ufamy swoim dzieciom – ot co!
Organizujemy im 100% czasu, żeby im tylko „głupota do głowy nie strzeliła”.
W związku z tym mam obawę, że za naście lat będziemy mieli pokolenie dobrze wykwalifikowanych, SMUTNYCH "żołnierzy", którzy swoją wartość mierzą ilością pieniędzy, jakie zarabiają, posadą lub „sukcesem” (cokolwiek to znaczy).
Trochę takie "jajka niespodzianki": czekolada nawet dobra, ale niespodzianka - pozostawia wiele do życzenia.
Bez "pięknego opakowania" jest tylko kawałkiem plastiku.
A przecież mogłaby być fascynująca, kolorowa, intrygująca - nawet bez tej czekolady!

•°•

...Nie wierzysz?...
Jeszcze nigdy w aptekach nie sprzedawało się tyle leków psychotropowych na depresję, nigdy tylu ludzi nie cierpiało na bezsenność czy nerwice lękowe. Nigdy też nie było tylu 35-letnich impotentów, ani tyle kobiet, które z „nieznanych przyczyn” nie mogą zajść w ciążę.
Wiem, bo mam z tymi osobami styczność na co dzień.
⬇️
Wciąż budujemy Wieżę Babel.
Chcemy być coraz lepsi, lepsi od....?!
A doba na przekór ma wciąż 24h, życie statystycznie trwa 65-85 lat, zdrowie zaś - „ma się tylko jedno”.
⬇️
CO ROBIĆ? -spytasz.
Odzyskać dziecięcą RADOŚĆ!- odpowiem. 🌞 🌞 🌞

Wojtek Eichelberger w pierwszym zdaniu swojej książki „Jak wychować szczęśliwe dzieci?” pisze:
„ŻEBY WYCHOWAĆ SZCZĘŚLIWE DZIECI SAMI MUSIMY BYĆ SZCZĘŚLIWI”.
Amen. ❤️
Idąc dalej tym tropem – żeby nasze dzieci miały poczucie sensu – sami taki „sens życia” musimy znaleźć.
Żeby łatwo odszyfrowywały swoje wartości, sami takie wartości musimy odszukać (nie tylko o nich mówić).
Żeby „żyły w prawdzie” - sami musimy przestać siebie (i innych!) oszukiwać.
W końcu - żeby mieć radosne, kreatywne, spontaniczne i pogodzone (nie walczące) ze światem dzieci– sami tacy musimy się stać.
Nie ma innej recepty.
NIE MA!

Dlatego ZAPRASZAM CIĘ w podróż.
Do utraconego (być może) dziecka, do zrozumienia i spontanicznej radości. Do „odzyskania” swojego ciała. Do zaprzyjaźnienia się z ciszą Twego serca, w której znajdziesz wszystkie odpowiedzi. Do swojego PRAWDZIWEGO JA. ❤️ 🌱 🍃
OBUDŹ KOBIECE PIĘKNO 💙 💙 💙

Wieczory inspiracji Radom:
http://www.efekt-motyla.eu/…/wieczory-inspiracji-warsztaty-…

Warsztaty on-line:
http://www.efekt-motyla.eu/…/warsztaty-obudz-kobiece-piekno-