Ja - IDEALNA

"Idealna" ja, .... czyli jaka?

Czy taka, która mieści się w rozmiar XS i nigdy nie grzeszy (w tym dietetycznie)?
Czy taka, która zawsze i wszędzie wygląda jak "milion dolarów" (nawet kiedy idzie po bułki do sklepu!)?
Czy taka, która nigdy się nie złości, nie przeklina, nie tupie nogą i nigdy niczym nie rzuciła (buddystka)?
Czy taka, która potrafi być jednocześnie idealną matką, żoną, kochanką i pracownikiem roku (android)?
Czy taka, która zawsze jest skupiona, zorganizowana i gotowa pomagać innym ("Matka Teresa")?

A może jednak...

Idealna "ja"...

To taka, która nie chce i nie musi być zawsze najlepsza...(uff...)
Taka, która zna swoje wady i zalety - i co najważniejsze - akceptuje je (wow!)
Taka, która czasem się zezłości, tupnie nogą i przeklnie siarczyście...
...lub dla odmiany - ma nieskończenie duże pokłady empatii i miłości... - i jedno drugiego nie wyklucza (nareszcie! :-))
Taka, która zrobi albo nie zrobi "tego co do niej należy" i świat się z tego powodu nie zawali (bo wie, że ma wybór i nie potrzebuje aprobaty innych)
W końcu taka, która z czułością mówi o sobie i swoim ciele, bo jest swoim najlepszym kumplem.

I takiej Wam i Sobie - Drogie Panie - życzę zawsze i wszędzie!
Bo tylko taka jest realna i warta zachodu.
Pierwszą zaś - najwyższy czas włożyć między bajki i opływające lukrem - kolorowe gazety.