Gatunek „Matka”

Matka.
Matka cierpliwa.
Matka spokojna.
Matka dostępna.
Matka Polka.

Fajna jest.
I zadbana (bo chodzi do fryzjera co miesiąc, „paznokieć” robi raz w
tygodniu).
I ćwiczy (bo paznokieć bez fajnego ciała, to jak obrus co leży na kiepskim
stole).
I dostępna (głównie dla dzieci) bo wszędzie trąbią, że rodzicielstwo
bliskości to podstawa wychowania.
I zapracowana, bo warto być „nowoczesną”, a nie „tylko” „kurą domową”.
I wielozadaniowa, bo inaczej by nie ogarnęła tylu „wątków”.
Taka jest.
Fajna.

Fajna dla innych.
Nie dla siebie.

Bez własnej przestrzeni.
Bez czasu.
Bez dostępu do swoich uczuć.
Bez radości w oczach.
Bez tożsamości.

Jest WSZĘDZIE.
Nie ma jej tylko.... W SWOIM ŻYCIU.

Oby zauważyła.
Oby chciała to zmienić.
Oby zrozumiała, że szczęśliwa mama = szczęśliwe dzieci.
Oby zaryzykowała.
Oby była konsekwentna.
Oby ...
odzyskała SIEBIE!